wtorek, 28 kwietnia 2009
Marc Jacobs vs Aldo
Buty Marca Jacobsa od początku wydawały mi się idealnym wyborem na wakacje. Jak widać projektanci Aldo doszli do tego samego wniosku.
Etykiety:
conspiracy theories
poniedziałek, 27 kwietnia 2009
Melodies, Desires & Fashion
Moja znajomość z tą panią trwa już ponad rok i zakładając bloga wiedziałam, że musi się znaleźć na nim post o Lykke Li. Jak dla mnie idealne połączenie świetnej muzyki i stylu.

swedish elle may 09, the picture scanned by fashionsquad.com
EDIT: Jeżeli ktoś nie zna tej Pani to polecam kilka linków:
I'm Good I'm Gone
Ta sama piosenka w fajnej aranżacji
Breaking It Up
EDIT: Jeżeli ktoś nie zna tej Pani to polecam kilka linków:
I'm Good I'm Gone
Ta sama piosenka w fajnej aranżacji
Breaking It Up
Etykiety:
people
niedziela, 26 kwietnia 2009
poniedziałek, 20 kwietnia 2009
It's Monday!
Uwielbiam ten element bluzki należącej niegdyś do mojej mamy. Niestety rzadko ją zakładam, gdyż trzeba z nią postępować bardzo ostrożnie. Po maturze spróbuje te perełki przyszyć lepiej, by przestać obawiać się o ich utratę.

A tu jako bonus, widok z mojego okna. Trochę oszukany, ale po co pokazywać dom sąsiada.

A tu jako bonus, widok z mojego okna. Trochę oszukany, ale po co pokazywać dom sąsiada.
niedziela, 19 kwietnia 2009
All you need is Domenstos
W zeszłym roku mój rodziciel wywalił wszystkie ubrania mojej mamy z lat 80 i 90, gdyż był przekonany, że ‘nikt już tego nigdy nie założy, a co się będzie w szafie kurzyć!’. Niestety bardzo się pomylił. Część zbioru ocalała, ale większość niestety wylądowała gdzieś na śmietniku.
Dlatego kilka dni temu postanowiłam jeansy, których nie nosiłam już od dłuższego czasu, upodobnić do tamtych, które nie miały szczęścia przetrwać . Obcięłam je i potraktowałam Domestosem. Efekt miał się utrzymywać w klimatach a’la krótsza wersja spodni Balmain. Wyszło jak wyszło, najwyżej dołączą do mojej sporej kolekcji ubrań do sprzątania i ogródka (mniej więcej 80% szafy).

Niestety zdjęcie nie oddaje do końca ich koloru, gdyż są zdecydowanie bardziej cieniowane i mniej jednolite, a w niektórych miejscach nawet szare .
Dlatego kilka dni temu postanowiłam jeansy, których nie nosiłam już od dłuższego czasu, upodobnić do tamtych, które nie miały szczęścia przetrwać . Obcięłam je i potraktowałam Domestosem. Efekt miał się utrzymywać w klimatach a’la krótsza wersja spodni Balmain. Wyszło jak wyszło, najwyżej dołączą do mojej sporej kolekcji ubrań do sprzątania i ogródka (mniej więcej 80% szafy).

Niestety zdjęcie nie oddaje do końca ich koloru, gdyż są zdecydowanie bardziej cieniowane i mniej jednolite, a w niektórych miejscach nawet szare .
A tutaj niżej, boskie Balmain.
Etykiety:
diy
Subskrybuj:
Posty (Atom)

